niedziela, 24 lipca 2016

                           Zamek Griffen zbudowany został przez bi­sku­pa Eber­har­da II von Ote­lin­gen w pierw­szej po­ło­wie XII wie­ku w ce­lu ochro­ny praw su­we­ren­nych bi­skup­stwa Bam­ber­gu i szla­ku ko­mu­ni­ka­cyj­ne­go wio­dą­ce­go przez prze­łęcz Griff­ner Berg. Przez nie­mal pół­to­rej wie­ku sta­no­wił sie­dzi­bę bi­sku­pów . W okre­sie naj­więk­sze­go roz­kwi­tu roz­mach je­go for­ty­fi­ka­cji do­rów­ny­­wał in­nym ka­rync­kim wa­row­niom, ta­kim jak Straß­burg czy Land­skron ko­ło Vil­lach.   Znakomite położenie oraz silne for­ty­fi­ka­cje Grif­fen znie­chę­ca­ły po­ten­cjal­nych na­jeź­dźców, i być mo­że to wła­śnie dzię­ki tym ar­gu­men­tom w śred­nio­wie­czu wa­row­nia unik­nę­ła za­rów­no oku­pa­cji, jak i in­nych dzia­łań zbroj­nych (w tym cza­sie Ka­ryn­tia czę­sto by­ła ce­lem na­jaz­dów tu­rec­kich i wę­gier­skich). Do­pie­ro woj­na z We­ne­cją (1508), oblę­że­nie Wied­nia przez Tur­ków w 1529 i ich nisz­czy­ciel­ski prze­marsz przez wschod­nią Sty­rię w 1532 re­al­nie za­gro­zi­ły Grif­fen wy­mu­sza­jąc mo­der­ni­za­cję zam­ku, któ­ra uczy­ni­ła z nie­go praw­dzi­wą for­te­cę zaj­mu­ją­cą ca­łą do­stęp­ną prze­strzeń na szczy­cie gó­ry. W drugiej połowie XVI wieku, wraz z usta­niem za­gro­że­nia ze stro­ny tu­rec­kiej i pod­po­rząd­ko­wa­niem Bam­ber­gu pra­wu ziem­skie­mu, osła­bło po­li­tycz­ne oraz stra­te­gicz­ne zna­cze­nie zam­ku. W ko­lej­nym stu­le­ciu był on już wy­raź­nie zu­bo­ża­ły, choć na ilu­stra­cjach z te­go okre­su spra­wia na­dal wra­że­nie re­pre­zen­ta­cyj­nej re­zy­den­cji. Swój udział w dzie­le upad­ku wa­row­ni miał po­żar spo­wo­do­wa­ny ude­rze­niem pio­ru­na, któ­ry w 1659 ro­ku stra­wił da­chy i część wy­po­sa­że­nia. Wpraw­dzie jesz­cze w 1666 ro­ku ce­sar­ski adiunkt in­ży­nie­ryj­ny opra­co­wał na zle­ce­nie pro­jek­ty roz­bu­do­wy twier­dzy, ale te ni­gdy nie do­cze­ka­ły się re­ali­za­cji, w kon­se­kwen­cji w XVIII wie­ku już tyl­ko kil­ka po­miesz­czeń zam­ko­wych na­da­wa­ło się do za­miesz­ka­nia, resz­ta zaś po­pa­dła w ru­inę. W 1759 roku, za czasów ce­sa­rzo­wej Ma­rii Te­re­sy von Hab­sburg, Grif­fen wraz z resz­tą ma­jąt­ku Bam­berg zna­lazł się w gra­ni­cach pań­stwa au­striac­kie­go i zo­stał włą­czo­ny do Księ­stwa Ka­ryn­tii. W tym sa­mym ro­ku wa­row­nię na­był 25-let­ni wów­czas Max Thad­däus hra­bia Eg­ger , wła­ści­ciel ko­pal­ni rud że­la­za i prze­my­sło­wiec sta­lo­wy. Za je­go cza­sów, w ro­ku 1768 w zam­ku od­by­ło się ostat­nie na­bo­żeń­stwo, któ­re zam­knę­ło de­fi­ni­tyw­nie re­pre­zen­ta­cyj­ny i obron­ny roz­dział hi­sto­rii te­go miej­sca i od­tąd wa­row­nia słu­ży­ła je­dy­nie ce­lom go­spo­dar­czym. Po śmier­ci hra­bie­go ru­inę ku­pił ba­ron Hell­dorff, a w 1937 z rąk je­go spad­ko­bier­ców prze­szła ona na włas­ność ro­dzi­ny Leit­geb. Od­tąd daw­ny za­mek bi­sku­pów stał opusz­czo­ny, a z cza­sem po­śród je­go mu­rów wy­rósł las. 
        Od 2000 roku ruiny są własnością miasta. Przeprowadzono prace zabezpieczające i renowacyjne za 700.000 €. Prace wykonywali głównie wolontariusze (4500 godzin). Może te ruiny nie są imponujące, ale mają dobrze zaopatrzony punkt gastronomiczny ,toalety i jak ktoś ma życzenie to jest również transport na samą górę. Na zamku jest sporo różnorodnych imprez. War­to wspom­nieć, że gó­ra zam­ko­wa i jej otu­li­na sta­no­wią bar­dzo zró­żni­co­wa­ny bio­lo­gicz­nie ob­szar (jest to re­zer­wat przy­ro­dy) za­miesz­ki­wa­ny i po­ro­śnię­ty przez nie­mal 2400 ga­tun­ków zwie­rząt oraz ro­ślin. W jej wnę­trzu zaś na­tu­ra wy­drą­ży­ła fan­ta­stycz­ną ja­ski­nię na­cie­ko­wą - Griff­ner Tropf­stein­hö­hle, w któ­rej od­na­le­zio­no ko­ści zwie­rząt z epo­ki lo­dow­co­wej, a tak­że naj­star­sze w Ka­ryn­tii śla­dy osad­nic­twa ludz­kiego. Gro­ta w Grif­fen uwa­ża­na jest za naj­bar­dziej ko­lo­ro­wą ja­ski­nię po­ka­zo­wą w Au­strii. 















                                        



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Miło mi będzie, jak zostawisz ślad ...