czwartek, 20 czerwca 2019

Bardzo duża herbaciarka lub niciarka.





                                       Szkatułki - prezenty na zakończenie przedszkola .






piątek, 14 czerwca 2019

                                Krzeszów to przede wszystkim Bazylika Mniejsza p.w. Wniebowzięcia NMP – Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej - piękna późnobarokowa świątynia z przebogatym wnętrzem, nazywana Europejską Perłą Baroku, w której na szczególną uwagę zasługuje ołtarz główny z monumentalnym obrazem Wniebowzięcia NMP, zespół fresków o tematyce biblijnej i zakonnej oraz organy koncertowe – przez wielu uważane za najlepiej zachowane organy barokowe w tej części Europy. Na placu sanktuarium znajduje się również kościół p.w. św. Józefa z cyklem fresków „Śląskiego Rembrandta” M. Willmanna „Radości i troski św. Józefa” - prezentującym w niespotykany sposób sceny z życia św. Rodziny. W tylnej części bazyliki znajduje się Mauzoleum Piastów Świdnicko-Jaworskich, w którym w gotyckich sarkofagach spoczywają szczątki fundatorów krzeszowskiego opactwa. 































piątek, 7 czerwca 2019

Pałac Jedlinka 
Obiekt wybudowany na początku XVII w. jako barokowy dwór.W historii pałacu pozytywnie zapisało się nazwisko Carla Kristera. W 1861 roku obiekt staje się własnością tego przemysłowca i finansisty. Carl dorobił się bowiem poważnych pieniędzy na produkcji porcelany. Nabywając pałac Carl ma własną wizję jak ma wyglądać to miejsce. Niezwłocznie zabiera się do rozebrania barokowej budowli, i to do fundamentów, by wznieść pałac w stylu klasycystycznym.Wspaniałym gospodarzem była też rodzina Böhm. Gustaw Böhm kupuje majątek w 1889 roku.W rękach rodziny Böhm majątek pozostaje aż do czasu II wojny światowej. Wraz z wybuchem wojny Urlich Böhm i jego brat Werner zostają powołani do Wermahtu. W majątku pozostaje, wraz z wymagającą opieki matką, ich siostra Erika Böhm. To na Erikę spada ciężar zarządzania wielką posiadłością, w skład której wchodzą: grunty, las, park, browar i oczywiście pałac.Po kilkunastu miesiącach Erika nie była w stanie poradzić sobie w problemami finansowymi i zdecydowano o sprzedaży majątku. W utrwalonych zapiskach odkrywamy, że Erika Böhm opuszczając obiekt postanowiła ukryć to, czego nie sposób już było wywieźć. Cenna kolekcja sreber i porcelany została zapakowana w skrzynie i zakopana w pobliżu pałacu.W 1943 roku budowlę kupuje nazistowska organizacja NSV Narodowosocjalistyczna Ludowa Opieka Społeczna z myślą adaptacji pałacowych wnętrz na szpital. Prawie rok trwało przystosowywanie pomieszczeń do nowych funkcji, po czym w 1944 roku skonfiskowano je do celów wojskowych. Pałac na swoją siedzibę obrała dyrekcja Śląskiej Wspólnoty Przemysłowej – organu odpowiedzialnego za projekt budowy obiektów Riese na terenie Gór Sowich. Po jakimś czasie program przejęła Organizacja Todt.W samym Tannhausen znajdowała się filia obozu Gross Rosen, a na terenie dóbr pałacowych i folwarku istniał obóz jeniecki. W czasie wojny obiekt pałacowy był utajniony i nosił kryptonim "WILLA ERIKA".Co dokładnie działo się w pałacu, nie wiadomo.Więźniowie z obozu pracowali w miejscowych zakładach przemysłowych oraz przy budowie podziemnej infrastruktury w Górach Sowich. Przedsięwzięcie to realizowane było w obrębie 7 kompleksów: Rzeczka, Jugowice Górne, Włodarz, Osówka, Soboń, Sokolec i Książ. Prace zostały przerwane w skutek zakończenia wojny w maju 1945 roku.Po wojnie w pałacu funkcjonowało Towarzystwo Przyjaciół Dzieci. Organizowane tu były również kolonie letnie i zimowe. W Latach 1948-1954 w Pałacu utworzono Dom Dziecka, który następnie przeniesiono do miasta Jedlina Zdrój. Od 1967 roku pałac i oficyny użytkowane były przez Głuszyckie Zakłady Włókiennicze Przemysłu Terenowego "Piast" w Głuszycy. Lata 1976 - 1992 to okres, kiedy Zespół Pałacowy znajdował się w rękach rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej im. XXX-lecia Dolnego Śląska. Po upadku spółdzielni całość majątku przejęła gmina. Obecnie Pałac Jedlinka znajduje się w rękach prywatnych i są w nim prowadzone prace konserwatorsko - renowacyjne.






                                                       Fasada frontowa na fotografii z lat 60


niedziela, 2 czerwca 2019

                                      Największą atrakcją malutkiego miasteczka Broumov jest słynny (zasłużenie) i piękny klasztor.Jego historia sięga aż 1258 roku, kiedy podjęto decyzję o wybudowaniu w tym miejscu schronienia dla mnichów. W czasie wojen husyckich nie uległ zniszczeniu, co sprawiło, że w jego murach schronili się duchowni, zmuszeni do ucieczki z innych obiektów sakralnych. Obecny wygląd klasztor zawdzięcza przebudowie w latach 1728 – 1733. Po drugiej wojnie światowej niemieccy mnisi zostali stąd w przeważającej większości wysiedleni, pozostali zakonnicy również musieli opuścić mury. Od 1950 roku budynek pełnił funkcję więzienia dla księży, zakonników i sióstr. W 1990 roku zwrócono go benedyktynom. Zespół klasztorny obejmuje: kościół pw. św. Wojciecha (jeden z najpiękniejszych jakie widziałam), a w nim refektarz z kopią Całunu Turyńskiego z 1651 r. oraz ogromną bibliotekę (liczy około 17 tys. woluminów). Kopię całunu odkryto dopiero w 1999 roku w kościele św. Wojciecha. Na świecie istnieje około 40 kopii historycznych, jednak kopia broumovska jest jedyną w Europie Środkowej (na północ od Alp), a jednocześnie należy do najbardziej udanych kopii.